A recollection of the end of a fascist love story... - Wspomnienie o koncu historii faszystowskiej milosci...
Postac z mojego nowego obrazu naklada na siebie tzw. "maske zmiany", ktora jako abstrakcyjna postac moze w kazdej chwili odpowiednio dopasowac do swoich potrzeb, czy aktualnych wydarzen w zyciu. Naklada ja - jak mowi moja abstrajcyjna historia - po to, aby czuc sie kims wiekszym, niz inni ludzie. Glownie chodzi tu o to by byc czyms odwrotnym do malego dziecka. Bycie porownanym do malego dziecka jest dla takiej postaci ogromna obraza. Predzej woli sobie palnac w leb lub przylozyc spluwe do ust i zakonczyc swoj zywot, niz utozsamiac sie z malym dzieckiem. Dlatego postac ta postanowila przywdziac maske faszysty - duzego, groznego, znanego z historii wroga ludzkosci, ktory ma wlasnych wrogow i ma w planie ich wykonczyc. Jest w stanie nawet pozegnac sie na zawsze ze swoja ukochana, aby tylko tego upokorzenia nigdy nie przezyc.
To wszystko to abstrakcyjne nawiazania do historii swiata, gdy zyli i rzadzili faszysci. Ta postac z mojego nowego obrazu rowniez "nie mogla przelknac tego", ze probowano nazwac ja kims mniejszym, gorszym "bobasem" historii. Marzyla o tym, aby moc byc tak waznym, ze nigdy nie zakonczyla sie jej wielkosc. To moze byc jakas postac historyczna... No, ale to tylko zwykla abstrakcja historyjka artystyczna wymyslona i namalowana przeze mnie krotko przed moim wyjazdem na moj ostatni w tym roku urlop do Bristol City....
Tytul: "The Fascist's Mask", "Maska Faszysty". Uzylam dlugopisow oraz markerow na papierze 30.48 X 30.48 cm.



Komentarze
Prześlij komentarz